|
Zabobony |
| Czy jesteś przesądny/przesądna? |
| Tak |
|
23% |
[ 3 ] |
| Nie |
|
69% |
[ 9 ] |
| Nie wiem |
|
7% |
[ 1 ] |
|
| Głosowań: 13 |
| Wszystkich Głosów: 13 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
jerry
Ekspert


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 25 Dołączył: 01 Sty 2009 Posty: 1449 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-09-04, 11:38 Zabobony
|
|
|
Wiele z nas na pewno wierzy w jakieś przesądy i zabobony.Pierwszy przykład-żeby nie przechodzić pod sznurami z rozwieszonym praniem, bo dzidziuś będzie zaplątany w pępowinę. Następny przykład- czarny kot przebiegający drogę,piątek trzynastego – wedle polskiego przesądu to najbardziej pechowy dzień jaki może się zdarzyć ,jest wiele przesądów może znacie ciekawe historie i opowiastki zapraszam do dyskusji
Wierzycie w takie cuda?? |
|
|
|
 |
Damian
Mistrz


Zaproszone osoby: 9
Wiek: 23 Dołączył: 13 Sty 2005 Posty: 4730 Skąd: z dhrugiej Ihrlandii
|
Wysłany: 2009-09-04, 12:19
|
|
|
| Zupełnie w to nie wierzę. |
|
|
|
 |
ashley
Zaawansowany

Wiek: 33 Dołączył: 19 Sty 2006 Posty: 196 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2009-09-04, 15:25
|
|
|
Troszkę irytujące i niezrozumiałe dla mnie jest to, że dotyczy to często osób wierzących. Nie rozumiem tego.
Myślę, że pasuje tu dowcip:
Idą dwa koty i jeden mówi do drugiego:
-chyba będę miał pecha
-dlaczego?
-bo dzisiaj czarny samochód przejechał mi przed nosem |
|
|
|
 |
OverMyHead
Administrator


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 21 Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 2339 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-09-06, 09:51
|
|
|
| Damian napisał/a: | | Zupełnie w to nie wierzę. |
Jak wyżej...
Ludzie takie historyjki biorą za bardzo do siebie... |
|
|
|
 |
dzula
Mistrz


Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1667 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-09-12, 17:02
|
|
|
Nie wierzę. Ostatnio zbiłam lusterko no może nie do końca ja, ale Pan Damian zbił je ze mną na spółkę i bylibyśmy naprawdę już doszczętnie głupi gdybyśmy wierzyli, że czeka nas 7 lat nieszczęścia . Nie myślę nigdy o takich czynnościach jak np. nie przechodzić pod drabiną od tego tylko włosy siwieją Co ma być to będzie a to, że ktoś umiera na pewno nie jest winą tego kto postawił buty na stole. |
|
|
|
 |
|
|