|
Wirtualna znajomość. |
| Autor |
Wiadomość |
iwona
Zaawansowany

Dołączyła: 04 Lis 2007 Posty: 182
|
Wysłany: 2008-01-13, 07:34 Wirtualna znajomość.
|
|
|
| Co sądzicie o wirtualnych znajomościach? |
|
|
|
 |
phaedra
Mistrz


Wiek: 36 Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 2325 Skąd: Thorn
|
Wysłany: 2008-01-13, 16:00
|
|
|
| Heh, ja to przeżyłem. Najlepsze są kontakty w realu, nic tego nie zastąpi - a tym bardziej jak się kogoś nie zna lub nie ufa. |
|
|
|
 |
Łukasz
Profesjonalista


Wiek: 21 Dołączył: 13 Sty 2007 Posty: 718 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2008-01-14, 00:22
|
|
|
| Nie jestem zwolennikiem wirtualnych znajomości. |
|
|
|
 |
Wasek
Ekspert


Zaproszone osoby: 3
Wiek: 21 Dołączył: 13 Lis 2006 Posty: 1426 Skąd: Kościuszki Pany
|
Wysłany: 2008-01-15, 18:05
|
|
|
| mmm... mam paru wirtualnych znajomych |
|
|
|
 |
Damian
Mistrz


Zaproszone osoby: 9
Wiek: 23 Dołączył: 13 Sty 2005 Posty: 4857
|
Wysłany: 2008-01-15, 18:14
|
|
|
| Każdy ma zapewne paru wirtualnych znajomych.O ile są to tacy którzy mieszkają w naszym mieście kontakt ten może przełożyć się na reala.Wiele osób poznaje się w dzisiejszych czasach przez neta. |
|
|
|
 |
markusikkk
Użytkownik

Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 49
|
Wysłany: 2008-01-27, 00:35
|
|
|
zapożyczone z bash.org.pl:
"
<poop> sorry, ale nie mam kasy nic na paypalu, wiec teraz nie mam jak Ci oddac tych 2,5zl co pozyczylem przy sklepiku
<Smartek> oddaj w rlu, masz miesiąc
<poop> w realu? tak poprostu jak zwykli ludzie?
" |
|
|
|
 |
Bartek
Ekspert


Zaproszone osoby: 7
Wiek: 17 Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 1195 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2008-01-27, 09:25
|
|
|
| Moim zdaniem wirtualne znajomości są bez sensu i są chociażby czasami groźne jak z taką osobą nieznaną chcemy się umówić na real. |
|
|
|
 |
markusikkk
Użytkownik

Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 49
|
Wysłany: 2008-01-27, 14:07
|
|
|
Znajomości wirtualne są tak samo niebezpieczne jak te w realu. Poznałem już tak massę ludzi i nie widzę w tym problemu. Oczywiście bardzo ważne jest gdzie poznajesz i w jakim stylu |
|
|
|
 |
iwona
Zaawansowany

Dołączyła: 04 Lis 2007 Posty: 182
|
Wysłany: 2008-02-03, 15:56
|
|
|
Ja ostatnio poznałam pewną osobę przez internet. Udziela się na forum i myślę, że jest bardzo ciekawą osobą. Pozdrawiam GO bardzo serdecznie. |
|
|
|
 |
OverMyHead
Administrator


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 22 Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 2345 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2008-02-03, 16:01
|
|
|
Ja mam kilku wirtualnych znajomych
internet jest jakby takim odrębnym światem... więc ma się w nim znajomych
I uważam również, ze znajomości wirtualne są równie niebezpieczne co realne |
|
|
|
 |
michelmanray
Specjalista


Zaproszone osoby: 1
Wiek: 28 Dołączył: 17 Lis 2007 Posty: 416 Skąd: skoraczewo, więcbork
|
Wysłany: 2008-02-05, 12:29
|
|
|
Temat bardzo ciekawy i bardzo na czasie.
Myśle że cały problem z wirtualnymi znajomościami polaga na tym iż ciągle mamy
zakodowaną myśl .. że to zupełnie co innego .. - NIektórzy mają przeświadczenie o wyższości znajomości realnych nad wirtualnymi (co wg. mnie jest nadwyraz niesprawiedliwe) , inni pozwalają sobie w wirtualu być kimś kim w realu albo nie są albo nie mają odwagi (i tylko to jest tym ewentualnym niebezpieczeństwem).
Skoro to jest forum pozwolę sobie na wyrażenie swojej bardzo osobistej opinii.
Na pewno każdy z nas słyszał o efekcie wyostrzonych zmysłów. Jeżeli nie to już śpieszę z wyjaśnieniami... Efekt ten pojawia sie w momencie utraty możliwości odbioru jednego z bodźców (wzroku , słuchu). Osoba w taki sposób upośledzona po jakimś czasie zaczyna więcej odbierac sygnałów pozostałych. Jest bardziej wyczulona. Niewidomy lepiej słyszy , Głusi lepiej widzą i czują zapachy.
Widzicie analogie z wirtualnymi znajomościami ? Ułatwie sprawe - i powiem jak ja to widze : wirtualność pozbawia nas fizyczności - brak bodźca wzrokowego, brak zapachu , brak głosu.....
Osoba z która sie kontaktujemy jest obdarta niejako z powłoki emanujacej sygnały takie do których jestesmy przyzwyczajeni. Znika całe zwykłe spektrum informacji dla naszego mózgu ..., ale pojawia się nowe .. i to jest esencja znajomości wirtualnych.
Czy jednak osoba wirtualna jest "naga"?? (w sensie poznawczym ... ) i tu jest zaskoczenie ...nie ... poprostu odsłania się bardzo zakryta i niewidoczna strona osobowości.
To według mnie najwieksza prawda o Wirtualnych znajomościach.
Czlowieka poznajemy niejako od środka. Bardziej skupiamy sie na jego słowach .. na myślach... Bardziej słuchamy ... i analizujemy.
Brak fizyczności jest tu jakby otwartą bramą do warstw do których trudno dotrzeć w realu.
W tym momencie pojawią sie oczywiście głosy oburzenia - że taki piekny idealizm jest nie na miejscu ... bo przecież tyle zagrożeń .. tyle udawania może być i nieprawdy.
Oczywiście - Ale czy to nas upoważnia do tego by PRZYJACIELA Z WIRTUALA STAWIAĆ NIŻEJ OD przyjaciela z reala ? Myśle że nie .
W końcu real czy wirtual... to zawsze po drugiej stronie jest Człowiek. Nie kosmita.
Kłamstwo było i będzie. W kazdym z tych światów. A my mamy rozum, inteligencje by
je wykrywac i bronić się przed nim.
Drugą stroną medalu jest fakt spotkania w realu kogoś z wirtuala.
Nagle wszystko może sie nie zgadzać. To tak jak oglądanie ekranizacji naszej ulubionej książki.... niby treść podobna ..tytuł ten sam .. a jednak coś nie gra - coś sie gryzie.
I są dwa wyjścia:
albo czar pryska - i znajomość się kończy (co jest dowodem na płycizne całych tych kontaktów)
albo wręcz przeciwnie - po momencie zaskoczenia i wymiany zrozumiałych uśmiechów załacza sie drugi trybik poznania - ten juz zwyczajny .. czyli naszą juz tak doskonale poznaną osobe wirtualną ubieramy w płaszczyk fizyczności.... Tylko że teraz .. mamy świadomość że ukrywamy pod tą fizycznościa ... prawdziwy skarb... I to jest piękne.
Najważniejsze - być mądrym w znajomości.
Dodam jeszcze tak na marginesie że zdecydowanie wolę być zaskoczony fizycznością kogoś kogo doskonale znam od wewnątrz....niż wnętrzem osoby która zafascynowała mnie swoim wyglądem. |
|
|
|
 |
Anka
Profesjonalista

Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 582
|
Wysłany: 2008-02-05, 13:24
|
|
|
Wirtualne znajomości... Hmmm... Przez Internet czy przez SMSa znacznie łatwiej jest coś wyznać, powiedzieć... Nie wiem jak dla kogo, ale dla mnie takie słowa są troche puste! Przez Internet można podawac sie za kogoś kim się nie jest, można czuć się anonimowo, bezkarnie... w rzeczywistości zycie wcale nie jest takie proste! Dlatego wirtualne znajomości, może i wypełniaja nam czas, myśli... ale nigdy nie dadzą tego co można zyskać w realu! |
|
|
|
 |
michelmanray
Specjalista


Zaproszone osoby: 1
Wiek: 28 Dołączył: 17 Lis 2007 Posty: 416 Skąd: skoraczewo, więcbork
|
Wysłany: 2008-02-05, 14:31
|
|
|
A przecież można powiedzieć to samo w drugą strone....
że real nigdy nie da tego co może dać .. wirtual... czyż nie..????????????????????
A jeżeli ktoś kłamie w wirtualu .. to i robi to w realu więc to nie jest żaden argument za lub przeciw wirtualności. Tak myśle..
Mało tego uznam że łatwiej przyłapać na klamstwie w wirtualności niż w realu.
Druga sprawa :
Mam pytanie do Anki : "Puste słowa" - Czyli będac w sieci ... pozbawiony zupełnie możliwości kontaktu fizycznego z kimś bardzo waznym dla mnie .. kimś kto nie udaje ..tak samo jak ja .... z góry jestem spisany na liste...tych mniej wartościowych znajomości ??
Przecież właśnie to brzmi bardzo ...niesprawiedliwie.
Albo jeszcze lepsze pytanie : Zaczynamy pisać do siebie - ja odkrywam Ciebie ... ty mnie.
Rozmawiamy godzinami o życiu o nauce ... o tym co lubimy czego nienawidzimy - o dopiero co obejrzanym filmie lub pogodzie która doprowadza nas do rozpaczy.... i w pewnym momencie okazuje się że jestem ci Bliższy niż 99% ludzi z którymi widujesz sie na codzień. Zdajesz sobie sprawe że rozmawiasz ze mną o rzeczach o których nigdy nie rozmawiałaś z nikim w realu - bo nie było czasu ..bo było coś innego ...niby ważniejszego...
W tym samym momencie ja sobie też to uświadamiam i wypowiadam jedno proste zdanie...
bardzo ważne ...
Anka .. jesteśmy przyjaciółmi? jesteśmy .. ty dla mnie jesteś??
I co mi odpowiesz ? że tak ..ale takim gorszym ...bo mnie nie widziałaś ?!!!
czy to nie jest sprowadzenie swojego człowieczeństwa do trójwymiarowości - jedynie (wzrok dotyk słuch) |
|
|
|
 |
Anka
Profesjonalista

Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 582
|
Wysłany: 2008-02-05, 18:50
|
|
|
| Dla mnie wirtual to wirtual! Skąd mogę wiedzieć, że w realu potrafiłbyś mi powiedzieć takie rzeczy które piszesz przez neta? W necie każdy jest bardziej swobodny, odważny...a czy w realu też byś taki był? W sumie zależy od człowieka... ale ja uważam, że realni znajomi są lepsi od wirtualnych!!! |
|
|
|
 |
phaedra
Mistrz


Wiek: 36 Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 2325 Skąd: Thorn
|
Wysłany: 2008-02-05, 20:16
|
|
|
Anka, masz rację. Liczy się rzeczywistość. Należy patrzyć realnie, a nie przez różowe okulary. |
|
|
|
 |
michelmanray
Specjalista


Zaproszone osoby: 1
Wiek: 28 Dołączył: 17 Lis 2007 Posty: 416 Skąd: skoraczewo, więcbork
|
Wysłany: 2008-02-05, 23:56
|
|
|
A jak powiem że fizyczność przeszkadza... że właśnie udało nam sie pokonać tę dziwną barierę.. że wirtualność pozwala sie oderwać od standardowego spojrzenia na człowieka ..
że to wcale nie różowe okulary ... tylko możliwości ... większa rozdzielczość i kąt widzenia.
Przecież tak zachwycamy się zdobyczami techniki - coraz lepsze aparaty coraz mocniejsze teleskopy i czulsza aparatura... a tu nagle zatrzymujemy się przed wirtualnością stwierdzając że jest sztuczna i zniekształca...
NIe jest czasami tak że nasze postrzeganie przez .. to jak ktoś wyglada .. jest sztuczne.
.. a właśnie wirtualność.. .. odkrywa .. prawdę.
To forum.. np . to też wirtual. .. i ja traktuje każdego kto wypowiada sie tu .. bardzo poważnie ..
A czy ci którzy stwierdzaja ze wirtual to coś gorszego nie powinni się zastanowić .. jak podchodzą wówczas do moich wypowiedzi w tym miejscu ??? |
|
|
|
 |
Michu [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-04-09, 10:57
|
|
|
Osobę jaką jest naprawdę można poznać tylko i wyłącznie w "realu". Świat wirtualny i realistyczny rożni się od siebie.. Osoby na Chatach, komunikatorach itd...mogą pisać tak, aby się nam "upodobać", mają czas na przemyślenie jaką odpowiedź chce uzyskać druga strona. Kiedyś może i miałem wirtualnych znajomych - teraz raczej już takich nie ma. Każdego z kim ewentualnie gadam na GG znam osobiście.
Internet jest dla ludzi - ale trzeba umieć z niego dobrze korzystać. |
|
|
|
 |
Damian
Mistrz


Zaproszone osoby: 9
Wiek: 23 Dołączył: 13 Sty 2005 Posty: 4857
|
Wysłany: 2009-04-09, 12:57
|
|
|
| Oczywiście nie trudno zgodzić się z wypowiedzią Michała. Wirtualnie poznajemy kogoś raczej z tej lepszej strony. Dopiero świat realny pozwala dostrzec wady danej osoby. Również staram się utrzymywać kontakty poprzez internet z osobami, które znam osobiście. Myślę, że jest to w jakimś sensie spowodowane wiekiem. Im człowiek starszy tym mniejsze zapotrzebowanie na wirtualne znajomości, a zarazem większe na kontakty, które przekładają się na reala. |
|
|
|
 |
OverMyHead
Administrator


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 22 Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 2345 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-04-09, 22:43
|
|
|
Moim zdaniem fajnie tak czasem porozmawiać sobie z kimś kogo się nie zna... tylko trzeba znać granicę takiej znajomości |
|
|
|
 |
dzula
Mistrz


Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1686 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-04-09, 22:54
|
|
|
| Nie lubię zakorzeniać się w znajomości z kimś, kogo na oczy nie widziałam. Lepiej szukać zrozumienia i porozmawiać z kimś prawdziwym... |
|
|
|
 |
OverMyHead
Administrator


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 22 Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 2345 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-04-09, 22:58
|
|
|
| Ja np. mam kolegę, z którym utrzymuję wirtualny kontakt od ponad 4 lat bodajże... Rozmawiamy co jakiś czas na gg, piszemy sms... nic poza tym... a jednak cenię sobie trochę tą znajomość(nie tak jak realne, ale jednak). |
|
|
|
 |
Michu [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-04-09, 23:38
|
|
|
Madziu a może piszesz z Dziewczyną |
|
|
|
 |
slu
Moderator


Wiek: 23 Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 3452 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-04-10, 00:15
|
|
|
Kiedyś miałem "znajomą" w wirtualnym świecie, Nie wiem czy była tym osobnikiem za jaki się podawała, ale fajnie się gadało. Było to dość dawno, a teraz? Teraz to już nikomu nie ufam Jeszcze jakiś pedofil mnie napadnie |
|
|
|
 |
Kasia
Moderator


Zaproszone osoby: 1
Wiek: 30 Dołączyła: 17 Paź 2007 Posty: 1539 Skąd: Więcbork City
|
Wysłany: 2009-04-10, 07:11
|
|
|
Tak jak wielu Moich poprzedników pisałam i PISZĘ nadal, że znajomy ze świata "wirtualnego" okazał się takim samym człowiekiem jakim się opisywał. W realu był taki sam Tak jak mówi Madzia można poklikać z kimś z wirtualnej, ale są granice takiej rozmowy, aby nie zdradzać siebie do końca, aby ten ktoś nie mógł tego wykorzystać przeciw nam. |
|
|
|
 |
OverMyHead
Administrator


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 22 Dołączyła: 11 Lis 2006 Posty: 2345 Skąd: Więcbork
|
Wysłany: 2009-04-10, 11:19
|
|
|
Dokładnie Kasiu. I myślę, że jeżeli kiedyś będę miała okazję się z tym kimś spotkać to okaże się takim chłopakiem jakiego znam z virtuala Wątpię, że podaje się za kogoś innego... bo ile można udawać? Miesiąc? Dwa? Ale nie ponad 4 lata... poza tym rozmawiamy sobie na luzie... bez żadnego nacisku na spotkanie... jeżeli kiedyś będzie okazja się spotkać to ok... jeżeli nie to trudno
Michał... jestem pewna, że rozmawiam z chłopakiem |
|
|
|
 |
|
|